Nietypowa praca dla robota

Nietypowa praca dla robota Pixabay – tmeier1964

Czy tego chcemy, czy nie – robotyzacja jest trendem, który dociera do coraz większej liczby branż. A to może oznaczać, że coraz więcej zadań, do tej pory wykonywanych przez człowieka, będzie w przyszłości realizowanych przez roboty. Co ciekawe, wśród teoretycznie zagrożonych zawodów znajdują się nie tylko te związane z wykonywaniem ciężkiej i powtarzalnej pracy. Roboty przyszłości będą w stanie wykonywać również tzw. zawody umysłowe.

Mówiąc o robotyzacji, mamy na myśli przede wszystkim roboty przemysłowe i usługowe. Roboty przemysłowe kojarzą się głównie z halami produkcyjnymi oraz fabrykami, gdzie coraz częściej zastępują człowieka w takich procesach, jak: spawanie, lutowanie, klejenie, lakierowanie, montowanie czy znakowanie. Główną zaletą robotów jest wysoka precyzja i powtarzalność wykonywanych czynności, bez względu na liczbę przepracowanych godzin. W przypadku robotów usługowych dominują obecnie przede wszystkim roboty sprzątające i wykonujące inne prace domowe (np. koszenie trawników), roboty transportowe, roboty medyczne i rehabilitacyjne, a także roboty hotelarskie.

Reklama

Wraz z rozwojem nowoczesnych technologii rosną także wymagania wobec robotów i wykonywanych przez nie czynności. Pojawiają się także bardziej specyficzne potrzeby związane z nietypowymi zastosowaniami i specyfiką funkcjonowania przedsiębiorstwa. Roboty mogą zwiększyć wydajność różnych procesów, ograniczyć koszty działalności, a tym samym podnieść znacząco konkurencyjność rynkową firmy. Do tego dochodzą takie aspekty, jak wzrost bezpieczeństwa pracowników, mniejsze zużycie zasobów naturalnych czy stymulowanie rozwoju technologicznego.

Choć do uzyskania przez roboty zdolności manualnych porównywalnych z ludzkimi jeszcze pewnnie daleka droga, to postęp w tej dziedzinie jest zauważalny. Najlepszym przykładem mogą być roboty z Boston Dynamics, które z każdym rokiem coraz szybciej ewoluują.

Robot kontra człowiek

Zastępowanie ludzi przez jednostki zrobotyzowane w wykonywaniu ciężkich i niebezpiecznych, ale jednak w większości prostych prac już się dzieje. Jednak nie tylko te najprostsze zawody są zagrożone. Roboty będą w stanie zastąpić człowieka także w realizacji tych zadań, do których wymagana jest pewna dawka wiedzy technicznej, handlowej czy nawet związanej z zarządzaniem.

Zrobotyzowane algorytmy potrafią np. rozpoznawać mowę i pismo odręczne – mogą więc zastępować urzędników czy nauczycieli, a przynajmniej tych ostatnich wyręczać w sprawdzaniu prac pisemnych. Zdecydowaną przewagę roboty mają także w liczeniu i rozwiązywaniu skomplikowanych obliczeń. To, na co człowiek będzie potrzebował dużo czasu, robot wykona w kilka sekund.

Wśród zawodów, które niebawem mogą z powodzeniem wykonywać roboty, wymienia się m.in. kasjerów, recepcjonistów, telemarketerów czy ochroniarzy. Zagrożone są także zawody z obszaru finansów – księgowi, doradcy finansowi czy kredytowi, a także cały sektor administracji. Niebawem zrobotyzowany może zostać także w dużej mierze sektor logistyczny. Roboty będą w stanie samodzielnie sortować, pakować czy dostarczać towary.

Reklama

O wszystkich powyższych zawodach wiemy już jednak od pewnego czasu. To jednak dopiero początek ekspansji robotów w świecie pracy, którą do tej pory wykonywał człowiek. Oto kilka przykładów zawodów, które również w przyszłości mogą zostać w całości lub części zrobotyzowane.

Robot ochroniarz

Podczas dłuższej nieobecności w domu często prosimy sąsiadów, aby co jakiś czas zajrzeli do domu i sprawdzili, czy wszystko jest OK. Przy okazji podlali kwiatki. Zadania te z powodzeniem będzie mógł wykonywać robot, który, mając wgraną mapę domu albo korzystając z tagów RFID, będzie mógł poruszać się po całym domu czy mieszkaniu. W razie wykrycia jakiegoś intruza albo usterki będzie mógł nas o tym natychmiast zaalarmować. Podleje też kwiatki zgodnie z zostawioną instrukcją, a w razie potrzeby odbierze również telefon. Dzięki kamerom umieszczonym na robocie dostępny będzie przez cały czas podgląd tego, co się dzieje w domu. A jeśli bateria będzie już na wyczerpaniu, robot samodzielnie podłączy się pod swoją ładowarkę.

Robot opiekun

Globalna pandemia zwiększyła zapotrzebowanie na tzw. roboty społeczne. Pomagają np. mieszkańcom domów pomocy społecznej w utrzymaniu kontaktu z przyjaciółmi i rodziną w czasach, kiedy zalecane jest utrzymywanie dystansu społecznego (np. dzięki rozmowom wideo).

Roboty opiekunowie będą też pomagały starszym osobom we wstawaniu z łóżka czy wykonywaniu codziennych czynności, a także będą wykonywać za nich niektóre czynności. W przypadku samotnych osób będą ich codziennymi towarzyszami – będą uczestniczyć w spacerach, prowadzić rozmowy czy w inny sposób spędzać wolny czas. 

Roboty w restauracjach

Choć wydaje się, że kuchnia jeszcze długo pozostanie domeną człowieka, to już pojawiają się pierwsi zrobotyzowani kucharze w restauracjach. Na razie bardziej w formie pomocników (np. do siekania warzyw), jednak niewykluczone, że wkrótce zastąpią także szefów kuchni. Robot jako kucharz wykona potrawę dokładnie zgodnie z przepisem – nie przesadzi z przyprawami czy poszczególnymi składnikami.

Roboty z powodzeniem będą mogły zastąpić także w przyszłości kelnerów czy barmanów. Dostarczanie potraw niczym przecież nie różni się od dostarczania komponentów w zakładach produkcyjnych, a robot barman zawsze poda drinka w idealnych proporcjach czy optymalnie zmiele ziarenka kawy.

Robot policjant

Robot wydaje się także idealnym rozwiązaniem do pilnowania porządku publicznego. Nie wystraszy się przestępcy, będzie w stanie skanować ludzi pod kątem np. posiadanej broni czy ładunków wybuchowych, a także nie da się go przekupić. Dzięki systemowi kamer czy skanerów laserowych będzie też lepiej patrolował ulice. Może być także wykorzystywany do zadań specjalnych, np. rozbrojenia podłożonej bomby.

Robot ratownik

Zrobotyzowani ratownicy wydają się optymalnym rozwiązaniem, zwłaszcza w miejscach niebezpiecznych czy z utrudnionym dostępem dla ludzi. Maszyny, nie tylko o humanoidalnym kształcie, będą mogły przeciskać się w wąskich przestrzeniach, wchodzić do stref o ograniczonej widoczności czy grożących zawaleniem bądź wybuchem. Dzięki czujnikom i zaawansowanym systemom wizyjnym będą w stanie szybciej sprawdzić, czy np. wśród gruzów zawalonych budynków nie ma ukrytych ofiar.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie

Tagi artykułu

Zobacz również

Chcesz otrzymać nasze czasopismo?

Zamów prenumeratę