Z fabryki na boisko. Toyota nauczyła robota koszykówki
ToyotaKiedy w 2019 r. robot Toyoty trafił z rzędu 2020 rzutów wolnych, a potem trafił do kosza z odległości niemal 25 m, świat przyjął to z mieszaniną podziwu i niedowierzania. Jednak japoński koncern nie poprzestał na tym osiągnięciu i dziś wraca z kolejną odsłoną projektu CUE – tym razem konstruktorzy poszli znacznie dalej niż tylko poprawka oprogramowania.
Humanoid z rodowodem samochodowym
CUE7 to siódma generacja humanoidalnego robota koszykarskiego, który od 2017 r. służy Toyocie jako technologiczny poligon doświadczalny. Nowa wersja została przeprojektowana od zera.
Inżynierowie sięgnęli po rozwiązania sprawdzone przy budowie samochodów. Optymalizacja topologiczna, znana z przemysłu motoryzacyjnego metoda komputerowego projektowania, pozwala usuwać zbędny materiał ze struktury nośnej przy jednoczesnym zachowaniu jej wytrzymałości. W praktyce oznacza to elementy, które wyglądają jak wydrążone, organiczne siatki – i są jednocześnie lżejsze oraz mocniejsze od swoich monolitycznych odpowiedników. Do napędów trafiły magnesy neodymowe, identyczne jak te stosowane w silnikach elektrycznych pojazdów.

Efekt? Masa CUE7 spadła z ok. 120 kg do ok. 70 kg. Redukcja o blisko 40% przy zachowaniu pełnej funkcjonalności i poprawie dynamiki ruchu to imponujący wynik jak na humanoidalną konstrukcję tej klasy.
Sportowa sylwetka i nowe zmysły
Poprzednie generacje CUE były funkcjonalne, ale trudno było nazwać je urodzonymi koszykarzami z wyglądu. Tym razem projektanci obrali inną ścieżkę – sylwetka CUE7 była od początku inspirowana sylwetką profesjonalnego sportowca. Nowy profil głowy, przeprojektowane proporcje ciała, futurystyczna estetyka. Robot ma wyglądać jak ktoś, kto gra w koszykówkę – nie jak maszyna, która ją symuluje.
Zmieniono też rozmieszczenie kamer i czujników odpowiedzialnych za analizę przestrzeni i kontrolę ruchu. System percepcji CUE7 działa precyzyjniej, co przekłada się nie tylko na celność rzutów, ale też na zdolność kozłowania piłki i poruszania się po boisku – rzeczy, które poprzednim generacjom sprawiały wyraźnie więcej trudności.

Physical AI – cyfrowe uczenie, fizyczne wykonanie
Toyota coraz wyraźniej artykułuje kierunek swoich prac pod hasłem „Physical AI" – połączenia uczenia maszynowego z rzeczywistym ruchem fizycznego robota. W przypadku CUE7 oznaczało to projektowanie i testowanie ruchów w środowisku cyfrowym, tworzenie animacji i modeli kinematycznych, które dopiero później były implementowane do układu sterowania humanoida.
MOŻE ZAINTERESUJE CIĘ TAKŻE
To podejście nie jest rewolucją samą w sobie – w robotyce pracuje się tak od lat. Istotna jest skala i dojrzałość, z jaką Toyota je stosuje, czerpiąc jednocześnie z kilkudziesięciu lat doświadczeń w precyzyjnym sterowaniu ruchem w motoryzacji.
Dwa rekordy Guinnessa i pytanie o przyszłość
CUE ma już w portfolio dwa rekordy Guinessa: 2020 celnych rzutów wolnych z rzędu (2019 r.) i najdłuższy celny rzut wykonany przez humanoidalnego robota – 24,55 m. CUE7 nie ogłoszył jeszcze swojego rekordu, ale biorąc pod uwagę skalę modernizacji, trudno wątpić, że kolejne próby są kwestią czasu.

Ważniejsze jest jednak to, co projekt CUE mówi o strategii Toyoty. Firma konsekwentnie traktuje robotykę nie jako oddzielny biznes, lecz jako laboratorium technologii, które z powrotem trafiają do samochodów – i odwrotnie. CUE7 jest żywym dowodem na to, że granica między elektrycznym napędem a robotycznym ramieniem, między algorytmem autonomicznego pojazdu a systemem analizy trajektorii rzutu, jest cieńsza, niż się wydaje.
źródło: Toyota












