Firma igus pomaga myć samoloty

Umycie i odlodzenie samolotu to nie lada wyzwanie. Przy maszynach takich jak Boeing 737, może to potrwać nawet 10 godzin. Dla przewoźników stanowi to spory problem.
Dlatego też norweska firma MSG Production zdecydowała się opracować automatyczny system myjący samolot, który może pracować skutecznie nawet w skrajnie niesprzyjających warunkach. System automatycznie w dwadzieścia minut myje maszyny i odladza je w ciągu kolejnych siedmiu minut.
System składa się z trzech kratownic, do których przymocowane są dwa ramiona teleskopowe i pręty. We wlewnicy i podłodze znajduje się system dysz. Kiedy samolot wjeżdża do hangaru, jest ciągnięty za pomocą elektrycznych sań i oczyszczany lub odladzany w sposób podobny do tego jaki znamy z myjni samochodowej. Ponieważ wszystko to musi działać niezawodnie pomimo wilgoci, chemikaliów i zimna, producent stawia szczególne wymagania poszczególnym elementom systemu. Twórcy zastosowali łańcuchy energetyczne igus do prowadzenia węży i rur.
W sumie w systemie jest 25 łańcuchów energii. Materiał igumid G zapewnia, że łańcuchy są niewrażliwe na wilgoć i chemikalia oraz temperatury nawet do minus 40°C. Serie łańcucha energetycznego są odporne na brud i nie wymagają smarowania, dzięki czemu idealnie nadają się do zastosowania w systemie odladzania lub czyszczenia.